Charakterystyka Santiago - „Był starym człowiekiem, który łowił ryby w Golfsztromie (…)” - strona 3
      Stary człowiek i morze | inne lektury | kontakt | polityka cookies |
opracowaniestreszczeniebohaterowieżycie i twórczość autoratest   

Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Stary człowiek i morze

Charakterystyka Santiago - „Był starym człowiekiem, który łowił ryby w Golfsztromie (…)”

Na szczególną uwagę zasługuje niespotykany stosunek Santiago do przyrody. Można odnieść wrażenie, że na morzu czuje się lepiej niż na lądzie. Uważa się za część wielkiego ekosystemu. Za swoje największe przyjaciółki na oceanie uważał latające ryby. Uwielbiał dźwięk, jaki powstawał, gdy te stworzenia wyskakiwały z wody i rozpościerały swoje płetwy przypominające skrzydła. Żal mu było ptaków, zwłaszcza tych małych i delikatnych, jak rybitwy. Obserwując je zastanawiał się: „Ptaki mają cięższe życie niż my, z wyjątkiem drapieżników i tych dużych, silnych. Dlaczego stworzono ptaki tak kruche i wątłe jak te jaskółki morskie, jeżeli ocean potrafi być tak okrutny? Jest dobry i bardzo piękny. Ale umie też być okrutny, a przychodzi to nagle, i takie ptaki, co latają muskając wodę i polując, i mają słabe, smutne głosy, są za delikatne na morze”. Jednak nie wszystkie morskie stworzenia darzył sympatią.

Poza rekinami, których nienawidził z oczywistych względów, gardził również meduzami portugalskimi. Gdy morze wyrzucało te stworzenia na brzeg Santiago z radością rozdeptywał ich galaretowate ciała. Wszystko przez różowe parzydełka Aqua Moli, które wplątywały się często w jego sieci i raniły mu boleśnie dłonie. Rybak nie przebierał w słowach, w momencie, gdy ujrzał meduzę w wodzie wycedził do niej z odrazą: „Ty kurwo”. Jednak nie zmienia to faktu, iż stary Kubańczyk kocha morze, o czym świadczy sposób, w jakim o nim myślał: „Zawsze nazywał w myśli morze: la mar, bo tak nazywają je ludzie po hiszpańsku, gdy je Kochają. Czasami ci, co je kochają, mówią o nim złe słowa, ale zawsze tak, jakby chodziło o kobietę (…) stary zawsze myślał o nim w rodzaju żeńskim, jako o czymś, co udziela albo odmawia wielkich łask, a jeśli robi rzeczy straszne i złe, to dlatego, że nie może inaczej”.

Ryby to jego ukochane stworzenia, był dla nich zawsze pełen podziwu i uczucia. Przypomniał sobie, jak pewnego razu złowił z Manolinem marlina, samicę, a jej partner wciąż pływał wokół łódki. Starzec wspominał ten widok, jako najsmutniejszą rzecz, jaką w życiu widział. Jednak na największy podziw i szacunek wzbudziła w nim wielka ryba, którą miał na haku po osiemdziesięciu czterech dniach posuchy. Tak myślał o ogromnym marlinie: „Wspaniały jest, dziwny i kto wie, ile ma lat (…) Jeszcze nigdy nie spotkałem równie silnej ryby ani takiej, która postępowałaby równie dziwacznie. Może jest za mądry, żeby skakać”.


Doskonale zdawał sobie sprawę, że jest słabszy od swojego rywala i ten w każdej chwili może mu się zerwać: „Chciałbym, żeby zobaczył, co ze mnie za człowiek. Ale znów wtedy zauważyłby, że mam kurcz w ręce. Niech myśli, że jestem sprawniejszy, niż jestem, to będę taki. Chciałbym być na jego miejscu i mieć to wszystko, co on ma przeciwko tylko mojej woli i rozumowi”. Gdy udało mu się pokonać marlina, wciąż traktował go z wielkim szacunkiem. Przepraszał go nawet, za to, że go zabił, gdy do jego ciała zaczęły podpływać krwiożercze rekiny.

Był człowiekiem twardo stąpającym po ziemi. Czuł się stworzonym do łowienia ryb i wszystko w swoim życiu temu podporządkował. Poza tym cechowała go wielka dobroduszność. Nigdy nie chciał nikomu sprawić przykrości, ani wyrządzić krzywdy. Cenił ponad wszystko przyjaźń, jaką darzył go Manolin.

W ciężkich chwilach zwracał się z prośbą o pomoc do Boga. Gdy walczył z największym marlinem, jakiego w życiu widział, powiedział: „Nie jestem religijny, ale odmówię dziesięć Ojcze nasz i dziesięć Zdrowaś Mario, żeby złapać tę rybę, i przyrzekam odprawić pielgrzymkę do Najświętszej Panny z Cobre, jeżeli mi się uda. To obiecane”. Jednak wielkie zmęczenie, jakie odczuwał po wygranej walce spowodowało, że nie odmówił modlitw.

Za swojego idola starzec uważał baseballistę, Joe DiMaggio. Zawodnik Jankesów z Nowego Jorku wywodził się z rybackiej rodziny i imponował rybakowi tym, że grał pomimo trapiących go kontuzji. Nie zwracał uwagi na ból fizyczny i wciąż pozostawał najlepszym graczem na boisku. Santiago był przekonany, iż „wielki DiMaggio” z przyjemnością zgodziłby się wypłynąć wraz z nim na połów.

strona:    1    2    3    4  


Szybki test:

Zamiłowanie Santiago to:
a) football
b) basketball
c) baseball
d) volleyball
Rozwiązanie

Santiago zdjął kolorowaną fotografię żony:
a) bo czuł się samotny
b) by o niej zapomnieć
c) by się nie kurzyła
d) bo przypominała mu młodość
Rozwiązanie

Joe DiMaggio imponował Santiago tym, że:
a) zawsze wygrywał
b) umiał znosić porażki
c) nie bał się śmierci
d) grał pomimo kontuzji
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

Inne
Charakterystyka Santiago - „Był starym człowiekiem, który łowił ryby w Golfsztromie (…)”
„Stary człowiek i morze” – streszczenie szczegółowe
Czas i miejsce akcji opowiadania „Stary człowiek i morze”
Geneza „Starego człowieka i morze”
„Stary człowiek i morze” jako opowiadanie - parabola
Problematyka opowiadania „Stary człowiek i morze”
Charakterystyka pozostałych bohaterów opowiadania „Stary człowiek i morze”
„Stary człowiek i morze” – streszczenie w pigułce
„(…) człowiek nie jest stworzony do klęski - powiedział. - Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać”
Motywy literackie w „Starym człowieku i morze”
Symbolika „Starego człowieka i morza”
Motyw przyjaźni w opowiadaniu „Stary człowiek i morze”
Problem dumy, zwycięstwa i klęski w opowiadaniu „Stary człowiek i morze”
Kompozycja i struktura opowiadania „Stary człowiek i morze”
Styl i narracja opowiadania „Stary człowiek i morze”
Plan wydarzeń opowiadania „Stary człowiek i morze”
Biografia Ernesta Hemingwaya
Pierwowzór Santiago?
Ekranizacje opowiadanie "Stary człowiek i morze"
Kalendarium twórczości Ernesta Hemingwaya
Kim był Joe DiMaggio?
„Szczęście jest czymś, co przychodzi pod wieloma postaciami, więc któż je może rozpoznać?”
Wielcy o Hemingwayu
Najważniejsze cytaty – „Stary człowiek i morze”
Bibliografia





Tagi:
Partner serwisu: