Charakterystyka pozostałych bohaterów opowiadania „Stary człowiek i morze” ostatnidzwonek.pl
      Stary człowiek i morze | inne lektury | kontakt | reklama | Wersja mobilna
opracowaniestreszczeniebohaterowieżycie i twórczość autoratest   

Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Stary człowiek i morze

Charakterystyka pozostałych bohaterów opowiadania „Stary człowiek i morze”

Manolin, czyli chłopiec, był największą opoką Santiago. W opowiadaniu nie pojawia się choćby jedno zdanie opisujące wygląd tego bohatera. Możemy się jedynie domyślać, że ma kilkanaście lat, świadczą o tym jego cechy, takie jak dojrzałość, opiekuńczość i zaradność. Z Santiago wiąże go bardzo prosta i mocna więź: „Stary nauczył chłopca łowić ryby i chłopiec go kochał”.

Posłuszny wobec rodziców Manolin od dłuższego czasu nie wypływał w może ze swoim starym przyjacielem, którego okoliczni rybacy nazywali „salao”. Jego relacje z ojcem nie były najlepsze, chłopiec zdradza: „Nie lubię, jak ten mój mnie budzi. Bo to tak, jakbym był gorszy od niego”. Wbrew woli rodzica pozostał lojalny wobec Santiago i spędzał z nim każdą chwilę, gdy ten przebywał w wiosce. O ile na morzu starzec nie potrzebował niczyjej pomocy, na lądzie wymagał stałej opieki chłopca. Manolin był darem niebios dla osamotnionego rybaka. Chłopiec zdawał sobie sprawę, że przez to, iż Santiago od wielu dni nie złowił żadnej ryby tym samym nie zarabiał pieniędzy na życie. Bezinteresownie zadbał nie tylko o to, by starzec miał co jeść i pić, ale również doglądał, czy niczego mu nie brakuje i czy jest czysty. Robił to na tyle dyskretnie i umiejętnie, iż rybak nie odczuwał, że jest na łasce swojego młodego przyjaciela.

Manolin służył głównemu bohaterowi również, a nawet zwłaszcza, w sprawach związanych z wykonywaniem rybackiego fachu. Pomagał nosić ciężki sprzęt, zdobywał najlepsze przynęty i zawsze z samego rana wędrował z Santiago do przystani, by życzyć mu powodzenia. Zanim rybaka dopadł pech, wypływali w morze razem. Ich pierwszy wspólny rejs miał miejsce, gdy Manolin miał zaledwie pięć lat, ale wciąż pamiętał każdy szczegół tamtego połowu: „Pamiętam wszystko, odkąd pierwszy raz popłynąłem z tobą”. Podczas samotnego połowu Santiago, który stanowi podstawę opowieści, główny bohater często wzdycha: „Gdyby chłopiec tu był”, świadczy to o niezwykłej więzi, jaka łączyła przyjaciół.


Rybakowi udało się wpoić młodzieńcowi zamiłowanie do sportu, a konkretnie do baseballa, nowojorskich Jankesów i „wielkiego DiMaggio”. Wspólnie przeglądali rubryki sportowe w gazetach w poszukiwaniu wyników. Santiago jawił się wtedy jako wybitny ekspert, a Manolin uważał, iż ma z takowym do czynienia.

Chłopiec był zafascynowany starcem. Za młodu chłonął każdą wskazówkę i radę, jaką dawał mu Santiago, dzięki temu stał się wyśmienitym rybakiem. Dowiadujemy się, iż pod nieobecność starca chłopiec miał szczęście i w ciągu dwóch dni złowił w sumie cztery duże ryby. Jednak po powrocie rybaka postanowił, że złamie zakaz rodziców i już zawsze będzie pływał ze swoim mistrzem, od którego pragnął wciąż się uczyć. Nie straszny był mu pech, przekonywał Santiago, iż przyniesie mu szczęście.

Manolin był młodzieńcem bardzo wrażliwym i dobrym, o czym świadczą sceny, jakie rozegrały się po powrocie rybaka z morderczego połowu. Chłopiec zadbał o to, by nikt nie przeszkadzał Santiago i zanosił się płaczem na myśl o tym, co przeżywał jego przyjaciel. Zapewniał starca, iż mimo, że pokonały go bezwzględne rekiny, to pokonał wspaniałego marlina, którego nikt poza nim nie zdołałby zrobić.

Marlin, czyli ryba, z którą Santiago stoczył zacięty i ostatecznie zwycięski bój. Był to wspaniały okaz, którego wygląd zapierał dech w piersiach: „Lśnił w słońcu, głowa i grzbiet były ciemnofioletowe, a w świetle widniały pasy na jego ciele, szerokie, jasnolawendowego koloru. Miecz miał długi jak pałka baseballowa, spiczasty jak rapier; wypłynął z wody na całą długość, następnie pogrążył się znowu niby nurek, a stary ujrzał, jak znika ogromna kosa jego ogona, po czym linka zaczęła wylatywać za burtę”. Jak się okazało ryba mierzyła aż „Osiemnaście stóp od nosa do ogona”, a Santiago przewidywał, iż ważyła „z górą półtora tysiąca funtów (…) A może i dużo więcej”.

strona:    1    2  



On chce TO zrobić,
a Ty nie jesteś gotowa?

10 zdań, które pomogą Ci
zatrzymać chłopaka przy sobie!

Mój pierwszy raz...

Zobacz inne artykuły:

Inne
„Stary człowiek i morze” – streszczenie szczegółowe
Charakterystyka Santiago - „Był starym człowiekiem, który łowił ryby w Golfsztromie (…)”
Czas i miejsce akcji opowiadania „Stary człowiek i morze”
Geneza „Starego człowieka i morze”
„Stary człowiek i morze” – streszczenie w pigułce
„Stary człowiek i morze” jako opowiadanie - parabola
Problematyka opowiadania „Stary człowiek i morze”
Charakterystyka pozostałych bohaterów opowiadania „Stary człowiek i morze”
„(…) człowiek nie jest stworzony do klęski - powiedział. - Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać”
Motywy literackie w „Starym człowieku i morze”
Symbolika „Starego człowieka i morza”
Motyw przyjaźni w opowiadaniu „Stary człowiek i morze”
Problem dumy, zwycięstwa i klęski w opowiadaniu „Stary człowiek i morze”
Kompozycja i struktura opowiadania „Stary człowiek i morze”
Styl i narracja opowiadania „Stary człowiek i morze”
Plan wydarzeń opowiadania „Stary człowiek i morze”
Biografia Ernesta Hemingwaya
Pierwowzór Santiago?
Ekranizacje opowiadanie "Stary człowiek i morze"
Kalendarium twórczości Ernesta Hemingwaya
„Szczęście jest czymś, co przychodzi pod wieloma postaciami, więc któż je może rozpoznać?”
Kim był Joe DiMaggio?
Wielcy o Hemingwayu
Najważniejsze cytaty – „Stary człowiek i morze”
Bibliografia





Tagi: